|
MENU |
![]() ![]() ![]() |
|
Obiad |
||
|
Najwyższe budynki w Polsce na razie nie mogą się równać z tymi z Nowego Jorku Architektura i prawo budowlane kryją w sobie wiele nieścisłości i pojęć bardzo płynnych, nieostrych. Spory trwają np. w odniesieniu do wysokości, która pozwala nazywać budynki wysokościowcami. W polskim prawie budowlanym wysokościowce ma więcej niż 55 metrów. Z kolei Emporis Data Committee uznaje, że wysokościowe zaczynają się już od 35. metra. Kodeks amerykańskiego stanu Massachusetts pułap ten ustala już na 20 metrach. O ile jednak twierdzenia te są w miarę jednoznaczne, tak np. słownik New Shorter Oxford English Dictionary można znaleźć definicję, że wysokościowce to budynki z wieloma piętrami. Nie podaje jednak, ile tych pięter musi być. Równie nieścisła jest definicja zaproponowana na International Conference on Fire Safety in High-Rise Buildings, wedle której wysokościowe są budynkami znacząco wpływającymi na ewakuację. Tymczasem jednoznaczny zapis jest potrzebny, gdyż ludzie mylą wysokościowce i wieżowce. Te pierwsze są bardzo wysokimi obiektami, natomiast drugie - budynkami w kształcie wieży, tj. walca (charakteryzują się one tym, że różnica między wysokością a powierzchnią rzutu budynku jest dużą). Spotkać można również określenia, że wieżowe to drapacze chmur. Choć w tym przypadku jest to bardziej kwestią punktu odniesienia. W Polsce najwyższe budynki osiągają maksymalnie 200 m (Pałac Kultury i Nauki ma 230 m). Jest ich kilka. Tymczasem na świecie normą są drapacze chmur o wysokości ponad 0,5 km. Konkursy na prace magisterskie - dlaczego warto w nich uczestniczyć? UPS powinien być w każdej firmie, której zależy na niezawodnym działaniu urządzeń Prace magisterskie są najczęściej inspirowane obserwacją świata, rzeczywistości |
REKLAMY |
|